czyli o mamie, konferencji i pewnej rozmowie w kuluarach ...
Tweet
Inspirowany doświadczeniami stałem się częścią jedynej stałej rzeczy, czyli zmiany ...
Nie miałem czasu by opisać te wszystkie ważne wydarzenia, które miały miejsce ale pewnie sami doskonale orientując się w sieci obserwowaliście zmiany na naszym rynku, a także popisowe zagrania fabryk do zarabiania kasy (FB, G) ...
zapytano mnie ostatnio:
"Czy wierzysz, że możesz coś zmienić?" ...
"I notice increasing reluctance on the part of marketing executives to use judgment; they are coming to rely too much on research, and they use it as a drunkard uses a lamp post for support, rather than for illumination. " David Ogilvy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strategie mediowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strategie mediowe. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 kwietnia 2012
poniedziałek, 26 września 2011
krótkodystansowiec czy maratończyk
graj fair play, ale według własnych reguł
Zbliża się nieuchronnie IAB FORUM i zastanawiam się nad tematem mojej prezentacji. Nie ukrywam, że lubię konferencje, spotkania branżowe, warsztaty, lubię ten zapach wiedzy przenoszony wraz z darmową kawą korytarzami i dyskusje off the record. Forum zawsze było dla mnie świetnym miejscem do poznawania opinii i wizji ciekawych osób. Nie mówię tutaj o znanych personach jak Mike Walsh, czy Blake Chandlee, a raczej o tych bliższych nam, pracujących po sąsiedzku. Często spotykanych w godzinach pracy na negocjacjach, bądź w komentarzach na blogach.
Mimo, że akurat nie spodziewam się tutaj wielu osób z mojej firmy, ah no i mimo, że nie jest to wpis sponsorowany muszę powiedzieć, że podoba mi się to miejsce. Ta spółka. Ten pomysł na biznes. To podejście.
Tematem, który przychodzi mi do głowy w kontekście miejsca, w którym pracuję, a jednocześnie mając z tyłu głowy Forum IAB ... jest strategia krótko i długoterminowa.
Myślałem o tym w kontekście 33 maratonu warszawskiego, który odbył się w ostatnią niedzielę. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że kilka miesięcy temu i ja polubiłem bieganie. Zaczynając od dystansów na poziomie 3 kilometrów, a kończąc przekraczając granicę 25 km. Gdy stajesz na starcie, przygotowujesz aplikację, która zmierzy odległość rozciągasz się, rozgrzewasz i planujesz trasę.
Zbliża się nieuchronnie IAB FORUM i zastanawiam się nad tematem mojej prezentacji. Nie ukrywam, że lubię konferencje, spotkania branżowe, warsztaty, lubię ten zapach wiedzy przenoszony wraz z darmową kawą korytarzami i dyskusje off the record. Forum zawsze było dla mnie świetnym miejscem do poznawania opinii i wizji ciekawych osób. Nie mówię tutaj o znanych personach jak Mike Walsh, czy Blake Chandlee, a raczej o tych bliższych nam, pracujących po sąsiedzku. Często spotykanych w godzinach pracy na negocjacjach, bądź w komentarzach na blogach.
Mimo, że akurat nie spodziewam się tutaj wielu osób z mojej firmy, ah no i mimo, że nie jest to wpis sponsorowany muszę powiedzieć, że podoba mi się to miejsce. Ta spółka. Ten pomysł na biznes. To podejście.
Tematem, który przychodzi mi do głowy w kontekście miejsca, w którym pracuję, a jednocześnie mając z tyłu głowy Forum IAB ... jest strategia krótko i długoterminowa.
Myślałem o tym w kontekście 33 maratonu warszawskiego, który odbył się w ostatnią niedzielę. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że kilka miesięcy temu i ja polubiłem bieganie. Zaczynając od dystansów na poziomie 3 kilometrów, a kończąc przekraczając granicę 25 km. Gdy stajesz na starcie, przygotowujesz aplikację, która zmierzy odległość rozciągasz się, rozgrzewasz i planujesz trasę.
poniedziałek, 14 lutego 2011
Mocno, dużo i często w Walentynki ... kampanie zasięgowe i działania ad hoc
czyli strategii dużego młotka ciąg dalszy ...
Nam strzelać nie kazano! No, ale strzelamy. Najczęściej sobie w kolano. Gdzieś w międzyczasie pędząc w kierunku wielkich budżetów i szykując sobie argumenty do coraz to większego udziału w torcie wydatków reklamowych - zbłądziliśmy.
Nam strzelać nie kazano! No, ale strzelamy. Najczęściej sobie w kolano. Gdzieś w międzyczasie pędząc w kierunku wielkich budżetów i szykując sobie argumenty do coraz to większego udziału w torcie wydatków reklamowych - zbłądziliśmy.
Użytkownicy krzyczą do nas, machają, a my niczym Bogowie spoglądamy na nich rzucając im od czasu do czasu top layer, by choć przez chwilę, goniąc za krzyżykiem zamknęli usta.
Udało nam się. Zasięg Internetu rośnie, a razem z nim budżety reklamowe. Rosną także formaty, które wykorzystujemy by komunikować nasze marki. Wszystkiego jest więcej, wszystko jest większe, a i oglądamy to częściej.
Przypomnijmy sobie jednak czasy kiedy mówiliśmy, że tym Internet różni się od telewizji, że jest medium interaktywnym. Pozwala komunikować się z konsumentem, zbierać opinie. Przypomnijmy sobie czasy kiedy mówiliśmy, że w Internecie będziemy precyzyjnie targetować nasze reklamy.
Pamiętamy? Wideo pamiętamy także? Miało być pełne pięknych, nieintruzywnych reklam pre, mid, past i co?
No i oto mamy 2011 rok. Reklama wideo denerwuje nas co najmniej tak samo jak reklama spotowa w telewizji lub inaczej ... jest tak samo akceptowalna jak reklama TV
Udało nam się. Zasięg Internetu rośnie, a razem z nim budżety reklamowe. Rosną także formaty, które wykorzystujemy by komunikować nasze marki. Wszystkiego jest więcej, wszystko jest większe, a i oglądamy to częściej.
Przypomnijmy sobie jednak czasy kiedy mówiliśmy, że tym Internet różni się od telewizji, że jest medium interaktywnym. Pozwala komunikować się z konsumentem, zbierać opinie. Przypomnijmy sobie czasy kiedy mówiliśmy, że w Internecie będziemy precyzyjnie targetować nasze reklamy.
Pamiętamy? Wideo pamiętamy także? Miało być pełne pięknych, nieintruzywnych reklam pre, mid, past i co?
No i oto mamy 2011 rok. Reklama wideo denerwuje nas co najmniej tak samo jak reklama spotowa w telewizji lub inaczej ... jest tak samo akceptowalna jak reklama TV
poniedziałek, 7 lutego 2011
zawsze i wszędzie zasięg ...
ale choćby śrubokręt był najlepszy, gwoździ nim wbijać nie będziesz!
Dobry sprzedawca sprzeda wszystko. Znam nawet jednego takiego.
Dobry handlowiec sprzeda wszystko. Nie ważne jaka branża, nie ważny produkt, nie ważne jaki Klient.
Może zaraz po zakontraktowaniu dealu na dostarczenie drobiu do KFC zająć się sprzedażą mieszkań, pasty do zębów, bądź samochodów luksusowych. Oczywiście teraz spadną gromy na mnie, że to nie prawda, że upraszczam, że profesjonalizm.... ahhh drodzy Państwo! Prawdą jest to zaiste!
Dobry sprzedawca sprzeda wszystko. Znam nawet jednego takiego.
poniedziałek, 17 stycznia 2011
mode: translate; what: badacz; to: język polski
Wywiad z Agnieszką Wiśniewską - Kierownikiem Zespołu Badań Sprzedaży i Rynku Reklamowego w Grupie Onet.pl
Na moim blogu miałem przyjemność poruszyć kilka ważnych tematów, które spotkały się z dużym zainteresowaniem. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Pojawiło się również kilka kwestii spornych, dlatego pozwoliłem sobie o zdanie na temat budowania wizerunku marek w sieci, facebooka oraz metod pomiaru efektywności działań on-line zapytać badacza.
Oto przebieg naszej rozmowy:
Rozmowy Strategiczne: Zacznijmy od najbardziej nośnego tematu: Wszyscy mówią o Facebook'u. Nie ma marketera, który nie widziałby tam swojego brandu, który nie chciałby mieć fan page'a, aplikacji czy konkursu. Niedawno w jednym z tematów (dostępnym tutaj), a wiem, że się z nim zapoznałaś opisywałem to zjawisko - zadając pytanie: czy wiemy co konkretnie zyskuje marketingowo marka która posiada 30 tys. fanów, a co marka która ma ich 48 tys.? Popraw mnie proszę jeśli się mylę ale nie ma chyba badań wskazujących jednoznacznie by działania na FB bezpośrednio wpływały na świadomość tej marki, czy na podkreślenie wybranych jej atrybutów. Jakie jest Twoje zdanie na temat trendu i wszechobecnej "facebook'o manii" oraz wpływu działań w tym serwisie na samą markę?
Na moim blogu miałem przyjemność poruszyć kilka ważnych tematów, które spotkały się z dużym zainteresowaniem. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Pojawiło się również kilka kwestii spornych, dlatego pozwoliłem sobie o zdanie na temat budowania wizerunku marek w sieci, facebooka oraz metod pomiaru efektywności działań on-line zapytać badacza.
Oto przebieg naszej rozmowy:
Rozmowy Strategiczne: Zacznijmy od najbardziej nośnego tematu: Wszyscy mówią o Facebook'u. Nie ma marketera, który nie widziałby tam swojego brandu, który nie chciałby mieć fan page'a, aplikacji czy konkursu. Niedawno w jednym z tematów (dostępnym tutaj), a wiem, że się z nim zapoznałaś opisywałem to zjawisko - zadając pytanie: czy wiemy co konkretnie zyskuje marketingowo marka która posiada 30 tys. fanów, a co marka która ma ich 48 tys.? Popraw mnie proszę jeśli się mylę ale nie ma chyba badań wskazujących jednoznacznie by działania na FB bezpośrednio wpływały na świadomość tej marki, czy na podkreślenie wybranych jej atrybutów. Jakie jest Twoje zdanie na temat trendu i wszechobecnej "facebook'o manii" oraz wpływu działań w tym serwisie na samą markę?
piątek, 14 stycznia 2011
jak posiąść tajemnicę wiecznej młodości
Kobieta czy mężczyzna - czyli dwa słowa o tym jak szukamy informacji o kosmetykach w sieci
Niedawno miałem przyjemność pisać o tym gdzie konsument poszukuje kompleksowej informacji na temat produktów - 70% ankietowanych odpowiedziało wtedy, że miejscem tym są strony internetowe producenta. Zastanowiło mnie to bardzo, bo nie ukrywam - spodziewałem się innych wyników.
Zacząłem więc szukać informacji i proszę o wybaczenie, ale nie pamiętam jak, skąd, od kogo pozyskałem kilka ciekawych wykresów, a co za tym idzie narodziło się w mojej głowie kilka ciekawych wniosków.
Po pierwsze przepraszam za stereotypowe podejście. Wydawało mi się że informacji o tym, jak dbać o skórę, jak dobierać kosmetyki, czy może jak dieta wpływa na skórę, włosy i paznokcie poszukują głównie kobiety. No i niby nie myliłem się - kobiety tych informacji poszukują, ale procent badanych mężczyzn, którzy wskazali te zainteresowania jest imponujący - Panowie dobrze to o nas świadczy! Dbamy o siebie! Brawo!
Po drugie, ciekawostka, prawie taki sam wynik wśród badanych kobiet i mężczyzn osiągnięty został w kategorii chirurgia plastyczna.
Niedawno miałem przyjemność pisać o tym gdzie konsument poszukuje kompleksowej informacji na temat produktów - 70% ankietowanych odpowiedziało wtedy, że miejscem tym są strony internetowe producenta. Zastanowiło mnie to bardzo, bo nie ukrywam - spodziewałem się innych wyników.
Zacząłem więc szukać informacji i proszę o wybaczenie, ale nie pamiętam jak, skąd, od kogo pozyskałem kilka ciekawych wykresów, a co za tym idzie narodziło się w mojej głowie kilka ciekawych wniosków.
Po pierwsze przepraszam za stereotypowe podejście. Wydawało mi się że informacji o tym, jak dbać o skórę, jak dobierać kosmetyki, czy może jak dieta wpływa na skórę, włosy i paznokcie poszukują głównie kobiety. No i niby nie myliłem się - kobiety tych informacji poszukują, ale procent badanych mężczyzn, którzy wskazali te zainteresowania jest imponujący - Panowie dobrze to o nas świadczy! Dbamy o siebie! Brawo!
Po drugie, ciekawostka, prawie taki sam wynik wśród badanych kobiet i mężczyzn osiągnięty został w kategorii chirurgia plastyczna.
niedziela, 9 stycznia 2011
In .... we trust
czyli - w co wierzy konsument?
Prawdopodobnie powinienem zacząć od nowego loga Starbucks'a, ale że syrenka jest, a w kubku i tak wiadomo czego się spodziewać to podaruję sobie ten temat. Poza tym i tak wszyscy już o tym napisali.
W co wierzy konsument?
(Wersja skrócona - dla osób, które nie lubią dużo czytać)
Wierzy w rekomendacje znajomych, w rekomendacje internautów dzięki wykorzystaniu narzędzi social, a także co niektórym może wydać się ciekawe konsument wierzy w to, co może wyczytać na stronie producenta (tak mówi Nielsen)
(Pełna wersja - dla osób które wolą bardziej rozbudowane wpisy)
Chciałem dziś spojrzeć w trochę inny sposób na temat komunikatów reklamowych i tego jak konsumenci je odbierają, co myślą o nich i czy są dla nich źródłem informacji.
Zaczynając od samego początku - wierzymy przede wszystkim w to, co mogą nam o produkcie powiedzieć znajomi którzy mieli (lub nie) okazję go wypróbować. Niesamowite w tym wykresie jest to jak bardzo wierzymy w treści, które możemy znaleźć na stronach brandów. To pozytywna wiadomość szczególnie dla tych marek, które mocno rozbudowują swoje site'y czego przykładem (choć nie jedynym) są:
W co wierzy konsument?
(Wersja skrócona - dla osób, które nie lubią dużo czytać)
Wierzy w rekomendacje znajomych, w rekomendacje internautów dzięki wykorzystaniu narzędzi social, a także co niektórym może wydać się ciekawe konsument wierzy w to, co może wyczytać na stronie producenta (tak mówi Nielsen)
(Pełna wersja - dla osób które wolą bardziej rozbudowane wpisy)
Chciałem dziś spojrzeć w trochę inny sposób na temat komunikatów reklamowych i tego jak konsumenci je odbierają, co myślą o nich i czy są dla nich źródłem informacji.
Zaczynając od samego początku - wierzymy przede wszystkim w to, co mogą nam o produkcie powiedzieć znajomi którzy mieli (lub nie) okazję go wypróbować. Niesamowite w tym wykresie jest to jak bardzo wierzymy w treści, które możemy znaleźć na stronach brandów. To pozytywna wiadomość szczególnie dla tych marek, które mocno rozbudowują swoje site'y czego przykładem (choć nie jedynym) są:
piątek, 7 stycznia 2011
Quo vadis communicatio?
Co jakiś czas jakaś grupa zapowiada booom na "coś" i ... cisza - czyżbyśmy mieli do czynienia z erą niewypałów? Mobile boom, wideo boom, a teraz social boom ;)
- Marketerzy tworzą koncepcje komunikacyjne ... a może zamiast kombinować trzeba krzyknąć
"Kryjcie się! Nadchodzi kolejny boom!"
- Marketerzy tworzą koncepcje komunikacyjne ... a może zamiast kombinować trzeba krzyknąć
"Kryjcie się! Nadchodzi kolejny boom!"
Jaka jest najcenniejsza rzecz na świecie? Po co nam te wszystkie kanały komunikacji? Dlaczego ich potrzebowaliśmy? Odpowiedź jest prosta:
Najcenniejszą rzeczą na świecie jest informacja. Nie ma nic bardziej wartościowego. Od pradawnych czasów ludzie na najróżniejsze sposoby przekazują sobie treści. My jesteśmy na dość zaawansowanym etapie. Prócz możliwości, która była od zawsze czyli umiejętności przekazywania newsów "paszczą", która obwarowana jest dość trudnymi do przeskoczenia ograniczeniami ;) mamy dziś prasę, radio, telewizję, internet, urządzenia przenośne i Bóg wie co jeszcze. Jest pięknie! Każdy chce nam dostarczyć najlepszej jakości informacje, w każdym miejscu - niezależnie od tego gdzie jesteśmy, w każdym czasie - dokładnie wtedy gdy jej potrzebujemy. To wspaniała sytuacja ponieważ możemy wybrać sobie dostawcę treści, nikt nie jest w stanie nam czegokolwiek narzucić.
wtorek, 4 stycznia 2011
Marketing czy Fejm w branży?
Czy Facebook Marketing (nie mylić z przemyślanym social media marketingiem) robi dobrze marce czy marketerowi?
Według danych przygotowanych dla UKE 31% internatów deklarujących korzystanie z serwisów społecznościowych - korzysta z nich codziennie. Spora większość tych osób (zgodnie ze StarTrack - Starcom) reprezentuje grupę wiekową 15-29 i jak można się domyślać społeczności są właśnie domeną tej grupy. Zazwyczaj korzystamy z jednego serwisu społecznościowego i to do niego wracamy jednak co ciekawe co czwarty internauta przyznaje się do korzystania (logowania się) do pięciu serwisów społecznościowych. Dość jednak truizmów. Rozwój społeczności wynika ze standardowej dla ludzkości potrzeby przynależności. Potrzeby dzielenia się informacjami, komunikowania się czy nawet chwalenia.
Nie będę też zastanawiał się tutaj czy Facebook czy NK, czy Goldenline czy Profeo. Nie ma się o czym rozwodzić. Jeśli mówimy o serwisach społecznościwych to nasze życie toczy się wokół Facebook'a.
Według danych przygotowanych dla UKE 31% internatów deklarujących korzystanie z serwisów społecznościowych - korzysta z nich codziennie. Spora większość tych osób (zgodnie ze StarTrack - Starcom) reprezentuje grupę wiekową 15-29 i jak można się domyślać społeczności są właśnie domeną tej grupy. Zazwyczaj korzystamy z jednego serwisu społecznościowego i to do niego wracamy jednak co ciekawe co czwarty internauta przyznaje się do korzystania (logowania się) do pięciu serwisów społecznościowych. Dość jednak truizmów. Rozwój społeczności wynika ze standardowej dla ludzkości potrzeby przynależności. Potrzeby dzielenia się informacjami, komunikowania się czy nawet chwalenia.
Nie będę też zastanawiał się tutaj czy Facebook czy NK, czy Goldenline czy Profeo. Nie ma się o czym rozwodzić. Jeśli mówimy o serwisach społecznościwych to nasze życie toczy się wokół Facebook'a.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


